sobota, 9 czerwca 2012
Gaba i Hania robią miny
Zobaczcie kochani jakie robię fajne minki przy śniadaniu. Uwielbiam to robić. Czasami uda mi się wciągnąć do robienia min moją starszą siostrę Hanie. Poza tym powoli zaczynam mówić. Mówię już takie słowa jak woda, kicia, dziewczynka, piłka itp. Może zorbie o tym film. Tym czasem pozdrawiam
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Gaba się ślizga
Do tej pory aby się poślizgać potrzebowałam taty albo mamy, ale w sobotę poszliśmy z rodzicami na zakupy do sklepu. Tata nie chciał iść z mama na sklep i poszedł z nami na plac zabaw. Stała tam piękna ślizgawka , chciałam sama na nią wejść ale się strasznie bałam i wchodziłam tylko na 2 schodki. Tata trzymał mnie za rączkę i mogłam się po ślizgać. Ale dzięki mojej siostrze Hani odważyłam się sama wejść na ślizgawkę i udało się .
Efekt mojej nauki możecie zobaczyć na filmie.
Efekt mojej nauki możecie zobaczyć na filmie.
czwartek, 22 marca 2012
Chodzić w wchodzić
A tak się rodzice cieszyli jak zaczęłam chodzić . A ze mną nie jest tak łatwo . Jak już się nauczyłam to zaczęłam nie tylko chodzić ale i wchodzić na przeróżne meble.
Wchodzę na stół, krzesełka , kominek itp. Rodzice się na mnie trochę gniewają i mówią Gaba - nu nu ! W nagrodę codziennie wyciągam ich na obowiązkowy spacer, przynoszę kurtkę,
czaplę i marudzę do momentu wyjścia - ja po prostu lubię wychodzić na spacery. Wózek już mi nie jest potrzebny, wolę dreptanie.
środa, 21 września 2011
to mały krok dla...
No i stało się , w dniu dzisiejszym oficjalnie przeszłam długość dywanu! Od jakiegoś czasu już coś tam próbowałam jednakże nie było to nic obiecującego. Ale taki już mam charakter, że muszę to poczuć w sobie a wtedy - dynamit!. No i dywan zdobyty
sobota, 20 sierpnia 2011
Uwaga ja stoje i stania się nie boje
wtorek, 21 czerwca 2011
Przyjemne bujanie
Och jak ja bardzo lubię przejażdżki rowerowe. Relaksujące bujanie i wiaterek w oczy sprawia, że robię się taka senna. Tak już mam ! Na moją siostrę Hanię to bujanie i wietrzyk działają wręcz przeciwnie , ona cały czas gada , woła , śpiewa , krzyczy i ciągle chce być pierwsza! A jedź z przodu i daj pospać gaduło !
środa, 18 maja 2011
Raczkowanie , klaskanie i siadanie
Hej , mam niusa! Ja raczkuję! No i co wy na to ? Ale to jeszcze nie koniec. Od ostatniego wpisu trochę nowych rzeczy się nauczyłam . Pierwsze było kosi kosi , och jak to cieszy mamę i tatę a i dla mnie jest to bardzo radosne zajęcie. Muszę tu nadmienić, że do tej umiejętności przyczyniła się Babcia Irenka, z którą ostatnio długo przebywam.
Kolejne było raczkowanie , w minioną sobotę u babci Lili na nowej wykładzinie u cioci Anity zrobiłam swój pierwszy , raczkowy , krok. Był to mały krok dla człowieka ale wielki dla takiego maleństwa jak ja. Co prawda jeszcze mi to wychodzi nieporadnie ale zawsze to ruch do przodu . A najważniejsze w życiu jest by się nie cofać.
Potrafię już sama usiąść trzeba tą jedną nogę dać do tyłu drugą do przodu , później tę pierwszą w bok a drugą do góry …hmmm coś mi się poplątało .Czasami nogi się poplączą a czasami się uda . Ale ja się nie poddaję i ciągle ćwiczę. Jak już to opanuję z pewnością to tu napiszę.
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
To, że potrafię już siedzieć zapewne wiecie. Fajna sprawa ale trochę nudna . Jak tylko mogę próbuje stawać na nogi , oczywiście z asekuracją mamy albo taty. Stawanie na dwóch nogach jest bardzo trudne , więc korzystając już z umiejętności przewracania się z brzuszka na plecy i odwrotnie przemieszczam się w interesujące mnie miejsca. Dodatkowo powoli zaczynam raczkować na razie do tyłu ale tylko czekać jak się nauczę i pójdę w przód, a wtedy … chowajcie przedmioty, uciekaj fiono - nadchodzę!
niedziela, 6 marca 2011
wtorek, 1 lutego 2011
Zupki

Witajcie moi mili. Chciałam się wam wszystkim pochwalić tym , że w dniu dzisiejszym rozszerzyłam swoje menu żywieniowe.
Muszę nadmienić że nie jest to związane z dotychczasowym moim pokarmem jakim było mleczko mamy.
Zupki – dziś zjadłam marcheweczkę z dynią. Z początku nie smakowało mi to jakoś specjalnie ale już godzinkę później zjadłam całą porcję.
Smuci mnie jednak jeden fakt, moja mamusia wróciła dziś do pracy a mną opiekuje się babcia. Tęsknię za mamą
środa, 27 października 2010
Kąpiel we wiaderku
Teraz już jest fajnie, zakceptowałam to wiadro i bardzo mi się teraz podoba, w końcu jest mi cieplutko na całym ciele. Zapraszam do wspólnej kąpieli miejsca jeszcze sporo , ale pospieszcie się bo szybko przybieram na wadze.
środa, 20 października 2010
Gaworzenie Gabrysi
Rosnę , rosnę , aż w końcu zaczęłam gaworzyć. To taka pradawna forma porozumiewania się, lecz nikt już jej nie pamięta,więc zazwyczaj gadam do siebie. Mama i tata bardzo się z tego cieszą. Hania też się cieszy , wydaje mi się że ona mnie trochę rozumie , przynajmniej czasami sprawie takie wrażenie
niedziela, 17 października 2010
Chrzest
Subskrybuj:
Posty (Atom)
